Wszedłem do somalijskiego Walmartu w Minneapolis, aby kupić jeden przedmiot. Somalijski pracownik podchodzi do mnie, nie potrafi mówić po angielsku, ale wydaje się domagać dowodu zakupu. Pokazałem jej dowód na moim telefonie, ale nie mogła go przeczytać. Potem próbowała mnie ZATRZYMAĆ. Więc wyszedłem. Ironia jest NIEZIEMSKA🤣